kółka na jej dłoni.

Wtedy usłyszał jej głos. Ledwie słyszalny szept:
Chciała mu uwierzyć. Bardzo chciała.
zajmuje.
Shana już nie żyje. Czyżby Jennifer polowała na kolejną ofiarę? Na tę myśl zrobiło mu się
Rick patrzył na feerię świateł nad oceanem. Ile razy przyjeżdżali tu we trójkę, on, Jennifer
– Nie wierzę w duchy. – Zamknął schowek. – Nie, nie daję się nabrać oszustkom.
Tylko na O1ivię.
szczękając zębami. Spojrzał w okna domu.
– Zostawił ich dane. Elaine i Lucille Springer.
Kobiety mościły się na krzesłach, szurały po posadzce. Słowa Bentza odzwierciedlały
się w poszukiwaniach na Los Angeles. Culver City to logiczny wybór – ale za prosty. I znowu
wygląda jak koło ratunkowe. Z ledwo widocznymi literami n, n, e.
Rozszalały puls Bentza zwolnił odrobinę. Zapomniał, że Lorraine zawsze miała koty,
siedzenie, polewam wszystko benzyną i pocieram zapałką o trzaskę.

jednak zbyt zmęczony, by cieszyć się, że nie znajduje

troje rodzeństwa, o ile pamiętał. Mario najmłodszy, Yolanda o wiele starsza, kiedy doszło do
A jeśli mylnie ocenia sytuację? W końcu, jeśli chodzi o kobiety, jest durniem.
Wzięła wtedy na cel nie tylko jego ówczesną żonę, którą zamordowała, ale i O1ivię, z

cholery? Wpatrywał się w ciemność.

Malinda czuła, jak słabnie jej opór. Potem było już
– Nie rozumiem... – bąknęła, chociaż nie było to do końca prawdą.
gwiazdkowy. – Sięgnął pod jedną z poduszek i wyjął dużą, kremową

Nie znał odpowiedzi na to pytanie. Połączył się z Internetem, uchylił odrapane żaluzje,

zapach talku, którym posypała go wczoraj po kąpieli.
nadzieję, że będą się kochać, Jack jednak znowu
Kate zadrżała. Zimny jak lód. Agresywny wobec ludzi, prowokujący